Dowcipy o F±farze
F±fara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego mały Jasio z brzytw± w ręku. Przerażony F±fara krzyczy do kierowniczki:
- Proszę pani! Nie życzę sobie, aby ten maluch mnie golił!
- Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosił... Przecież dzi¶ jest Dzień Dziecka!
|
F±farowa szyje sukienkę na maszynie, a m±ż stoi nad ni± i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!
- Po co te twoje głupie komentarze?
- Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem...
|
F±fara pyta wróżkę:
- Co będę robił po ¶mierci?
- Będziesz sędzi± hokejowym.
- Kim? Przecież ja nawet nie umiem jeĽdzić na łyżwach!
- To się ucz! Jutro prowadzisz pierwszy mecz.
|
Pani F±farowa mówi do koleżanki:
- Wczoraj mój m±ż był u lekarza i ten zalecił mu palić najwyżej pięć papierosów dziennie.
- I co, pali mniej, niż wcze¶niej?
- Ależ sk±d, on wcze¶niej w ogóle nie palił!
|
F±fara pyta kolegę:
- Jak tam twój nowy samochód?
- Zachowuje się jak pies.
- Nie rozumiem...
- Mniej więcej przy każdej latarni staje.
|
F±fara mówi do kolegi:
- Wiesz chciałbym być mysz±.
- Dlaczego akurat mysz±?
- Bo te¶ciowa boi się myszy.
|
Profesor na sali wykładowej zwraca się do Józka:
- F±fara, dlaczego ¶pisz podczas wykładu?
- Wcale nie ¶pię Panie profesorze.
- W takim razie powtórz moje ostatnie zdanie.
- "F±fara dlaczego ¶pisz na lekcji?"
|
Nowy pracownik w zakładzie pogrzebowym dostał swoje pierwsze zadanie: szef kazał mu napisać na blaszanej tabliczce: "¦więtej pamięci F±fara żył 62 lat. Pokój jego duszy".
Po godzinie szef pyta:
- Jak ci idzie?
- Powolutku. Nie tak łatwo wkręcić blaszan± tabliczkę w maszynę do pisania.
|
Komisja wojskowa.
- F±fara, do jakiej formacji chcieliby¶cie wst±pić?
- Do marynarki.
- Pływać umiesz?
- A co, okrętów nie macie?
|
Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego F±fary:
- Szeregowy F±fara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to poci±gnijcie za t± linkę, wtedy otworzy się spadochron. Je¶li spadochron się nie otworzy to poci±gnijcie za drug± linkę. Je¶li to nie podziała to poci±gnijcie za trzeci linkę. A je¶li to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi.
F±afara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Poci±ga za pierwsz± linkę i nic, poci±ga za drug± linkę i nic, poci±ga za trzeci± linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:
- Ojcze nasz który¶ jest w niebie...
|
|