A mam go coraz mniej. Jak wiadomo dziś skończyły się wakacje i rozpoczął się rok szkolny.
Jedni poszli do szkoły.. inni do pracy. Ja akurat do pracy. Znalazłem pracę jako telemarketer
(taka osoba dzwoniąca do klientów). Niezmiernie się z tego cieszę chociaż wiem że bedzie ciężko
pogodzić pracę ze studiami i nauką j.angielskiego na dokładkę. Dzisiaj w pracy miałem szkolenia,
które kończą się jutro egzaminami…(ustny i pisemny). Podobno pisemny jest banalny ale ustny
to juz nie każdy przechodzi. Mam nadzieje że się uda. Trzymajcie za mnie kciuki.
Jest jeszcze jedna super wiadomość dzisiejszego dnia. DOSTAŁEM SIĘ NA STUDIA!!! ![]()
Co prawda są to zaoczne studia, za to na politechnice
kierunek transport.
No oczywiście trzeba się przestawić na inny tryb zycia. W październiku bedzie gorzej.
Mam nadzieję, że przyzwyczaje się do tego wstawania wcześnie rano, no i do samej pracy. Reszta
przyjdzie później.
Właściwie to zaczynam traktować już Warszawę jak swoje miasto. Widzę jak się budzi i czasami jak
zasypia. Zaczynam zachowywać się jak mieszkaniec stolicy ![]()
Narazie jeszcze nie znudziło mi sie czytanie darmowych gazetek, jazda na gapę i gra w rozpoznawanie kanarów.
No dzisiaj mi nawet wyszła bo nie zapłaciłem nic za wycieczę do centrum i z powrotem. Za to pekaes okazał się
być droższy niż zwykle, a to za sprawą zlikwidowania biletów szkolnych. Teraz bede musiał przez miesiac przepłacać
zanim dostane legitymkę. Na szczęście studenckie się jeszcze ostały
POZDRAWIAM tych z którymi nie moge się teraz spotkać z braku czasu